Znowu sie kłócę z tatą. I znowu nie wiem o co poszło, bo tata tylko krzyczy i krzyczy...
Z tego co zrozumiałam to tata jest zły na to że wydzwoniłam duzo.. chociaż nawet dokładnie nioe wiadomo ile.Wiadomo, że razem, ja i tata wydzwonilyśmy 300 zł. Tylko że wrzeszczał i krzyczał jakbym cholera zabiiła tłum ludzi a nie wydzwoniła ileś tam...
Muszę wam powiedzieć że moi rodzice się nienawidza. Wzieli ślub rok przed tym jak się uradziłam i rok po moim urodzeniu sie rozwiedli. mieszkałam z mamą ale mnie biła. Z tata spotykałam się pare razy w tygodniu. tata założył sprawe do sądu i ciągneła sie przez wiele lat aż w końcu rok temu tata ją wygrał i teraz mieszkam u taty. tylko wyobrażałam to sobie troce inaczej...
Czytaj więcej...